Zwycięski marsz Robur pod wodzą Vorii

Rozmiar tekstu: A A A

Cztery zwycięstwa na cztery: marsz Robur pod wodzą Gilla Vorii wciąż bez skazy. Dwanaście punktów, dziewięć strzelonych bramek i tylko jedna stracona, to znak, że lekarstwo zaczyna leczyć otwarte rany: brak skuteczności, który towarzyszył drużynie przez całą rundę jesienną, oraz defensywną solidność, która po drodze gdzieś się zagubiła. Liczby mówią o zespole w dobrej kondycji fizycznej i mentalnej. Nie da się ukryć, że przyjście nowego trenera przyniosło nie tylko poprawę w tabeli, ale też przywróciło spokój i wiarę w szatni oraz w całym otoczeniu klubu.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Właśnie tabela: dwanaście punktów zdobytych od wyjazdu do Terranuova Bracciolini do dziś, przy potknięciach drużyn będących wcześniej przed Sieną (właśnie Terranuova Traiana i Foligno) pozwoliło Robur awansować na czwarte miejsce. To bardzo dobre pozycjonowanie, zwłaszcza jeśli przypomnimy sobie sytuację sprzed kilku tygodni, gdy zespół tkwił w środku stawki. Prawdą jest, że kalendarz nie postawił jeszcze Sieny Vorii naprzeciwko "wielkich" ligi, dojdzie do tego po przerwie związanej z Torneo di Viareggio, ale obecna seria zwycięstw, z celem sięgnięcia po kolejne w niedzielę na Artemio Franchi przeciwko Ghiviborgo, stanowi świetną trampolinę na przyszłość. To solidna baza do budowy dalszych sukcesów i przede wszystkim dowód, że drużyna jest w pełni skoncentrowana.

Zasługą trenera Gilla Vorii jest również odświeżenie formy zawodników, którzy wcześniej ją utracili jak Daniele Cavallari, Jacopo Ciofi, Mirco Lipari czy Niccolò Nardi piłkarzy, którzy potrzebowali jedynie zaufania i swobody. Jacopo Ciofi podpisał się pod dwoma ostatnimi zwycięstwami, z Cannarą i Sansepolcro, a Mirco Lipari w niedzielę na Artemio Franchi zdobył przepiękną bramkę, pokazując pełnię swoich możliwości. Po sezonie spędzonym na pogoni za trafieniami, gole wreszcie zdobył też Andrea Conti i to właśnie w dwóch ostatnich meczach, gdy wchodził z ławki. To dowód, że w tej Sienie każdy jest potrzebny i ważny.

Andrea Conti, między innymi z powodu zawieszenia Michele Sommy kandyduje do wyjściowego składu w niedzielę. Trener Gill Voria będzie miał tydzień na przygotowanie swoich wyborów: treningi wznowią się dziś po południu w ośrodku treningowym Bertoni.

iconautor: Anusz

icon 24.02.2026

icon10:29

iconźródło: lanazione.it

iconfoto: lanazione.it











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy