Voria: Szkoda zostawiać kogoś poza składem
Na konferencji prasowej przed meczem Siena - Ghiviborgo głos zabrał trener Bianconeri, Gill Voria.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
MECZ: "Nadzieja jest zawsze taka sama: wygrać. Zawsze wychodzi się na boisko po zwycięstwo, więc jutro nasze nastawienie też musi być skierowane na ten cel. Z szacunkiem dla rywala, który jest wymagający, to młody zespół z dobrymi umiejętnościami. Musimy z nimi powalczyć".
GHIVIBORGO: "Zmienili również trenera, więc na pewno mieli jakieś problemy. My jednak nie powinniśmy patrzeć na to, co było ani na ich sprawy. Musimy pamiętać, że to drużyna, która w niedzielę wygrała 6:2 z Gavorrano, a wcześniej zremisowała na bardzo trudnym terenie w Terranuova Traiana. To zespół będący obecnie w dobrej dyspozycji".
SKŁAFD: "Problem jest zawsze ten sam: wybrać tych, którzy wyjdą w pierwszym składzie, i niestety zdecydować, kto usiądzie na ławce lub trafi na trybuny. To część gry, wiem o tym, ale szkoda, bo wszyscy zawodnicy są gotowi i zasługiwaliby na występ od początku. To jednak mnie cieszy, znaczy, że mnie słuchają i chcą być protagonistami. Mam nadzieję, że to będzie nasza wartość dodana do końca sezonu".
MŁODZIEŻ: "Zawsze zapraszam zawodników z drużyny Juniores na treningi. Jest też kwestia szkoły, nie mogę ich wzywać codziennie, bo trenujemy głównie rano. Gdy tylko jest możliwość, dołączają do nas. Są monitorowani i obserwowani. Lubię dawać szanse tym, którzy są poniżej pierwszego zespołu. Właściciele również chcą, by ci chłopcy byli sprawdzani pod kątem tego, czy są gotowi zrobić krok naprzód i wejść do seniorskiej piłki".
CIOFI: "Każdy trener ma swoje pomysły, więc nie komentuję tego, co było wcześniej. Uznałem, że Ciofi przy swoich cechach, jeśli gra bliżej bramki, może być utrapieniem dla rywali. Może dlatego, że sam byłem obrońcą i tacy zawodnicy sprawiali mi problemy. Ma siłę w nogach, mimo że nie jest olbrzymem, jest bardzo dobry technicznie, ma mocny strzał. Uważam, że na tej pozycji może wiele dać. Nazywam go Miccolim dla ubogich".
LIPARI: "Jego umiejętności było widać już wcześniej. Może potrzebował uwolnić się od czegoś, co nosił w sobie. Widzę, że jest zaangażowany i pracuje także w fazie defensywnej, co przy jego charakterystyce jest najtrudniejsze. Ale stara się i to mnie cieszy".
CONTI: "W środku pola jeszcze go nie widziałem i nie miałem okazji go tam sprawdzić. Jestem zadowolony z tego, co pokazuje jako obrońca. Wiem, że marzy o powrocie do pomocy, ale muszę patrzeć na obecną sytuację. Teraz jest ustawiony jako defensor i moim zdaniem radzi sobie bardzo dobrze".
VARI: "Ze względu na swoje cechy to zawodnik, który potrzebuje gry przy linii bocznej. Na początku próbowałem innych rozwiązań z piłkarzami, którzy lepiej schodzą do środka. Potem była też czerwona kartka w Terranova. Ale bez wątpienia pokazuje dużą jakość. Szkoda, że nie mogę wystawić ich wszystkich naraz".