Skrót meczu Siena F.C. 1:0 Follonica Gavorrano
Siena wraca na właściwe tory. Drużyna prowadzona przez trenera Vorię pokonała Follonicę Gavorrano 1:0 po trafieniu Mastalliego z rzutu karnego i odniosła drugie zwycięstwo z rzędu. Bianconeri nie tylko podtrzymali serię, ale także przełamali się przed własną publicznością na stadionie Artemio Franchi, gdzie w ostatnich miesiącach mieli spore problemy ze zdobywaniem punktów. Wygrana pozwala Robur kontynuować pogoń za miejscami premiowanymi grą w play-off.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Od pierwszego gwizdka Siena wyglądała na zespół bardziej zdeterminowany. Gospodarze szybko przejęli inicjatywę i już w 8. minucie byli blisko objęcia prowadzenia, gdy Andolfi po dośrodkowaniu z rzutu rożnego uderzył głową minimalnie obok słupka. Goście odpowiedzieli siedem minut później. Rinaldini spróbował szczęścia strzałem z dystansu, lecz piłka nieznacznie minęła bramkę.
W 19. minucie świetną indywidualną akcję przeprowadził Mastalli. Pomocnik doszedł do skraju pola karnego i oddał groźny strzał, po którym piłka, zmieniona rykoszetem, otarła się o boczną siatkę. Chwilę później to jednak Gavorrano miało znakomitą okazję. Po długim podaniu Rinaldiniego Arrighi znalazł się na drugim słupku, ale z kilku metrów przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Choć Siena częściej gościła pod bramką rywali, długo brakowało konkretów. Przełom nastąpił w 37. minucie. Nardi został sfaulowany w polu karnym, a arbiter bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Mastalli i pewnym strzałem nie dał szans Poggioliniemu, wyprowadzając Robur na prowadzenie.
Końcówka pierwszej połowy przyniosła jeszcze kilka nerwowych momentów dla gospodarzy. Najpierw Michielan musiał zachować czujność przy rzucie wolnym Belliniego, po którym piłka przeleciała obok bramki, a w doliczonym czasie gry Bernardini uderzył głową tuż obok słupka.
Po zmianie stron Gavorrano ruszyło do odrabiania strat i grało wyraźnie odważniej. Siena mogła jednak szybko podwyższyć wynik. W 52. minucie po kontrataku Ciofi niedokładnie podał do Andolfiego, który znalazłby się w sytuacji sam na sam z bramkarzem.
Około 70. minuty goście wywalczyli dwa rzuty wolne sprzed pola karnego. Drugi z nich, wykonany przez Giordaniego, nie sprawił jednak problemów Michielanowi. Znacznie groźniej zrobiło się pięć minut później, gdy w polu karnym Bianconeri doszło do walki powietrznej z Prestą, lecz obrońca Sieny w ostatniej chwili zażegnał niebezpieczeństwo.
W 80. minucie kibice gospodarzy mogli odetchnąć z ulgą. Rinaldini oddał mocny strzał po składnej akcji gości, ale Michielan popisał się efektowną interwencją, która w praktyce uratowała prowadzenie. Siena również miała swoje okazje, by zamknąć mecz. W 84. minucie uderzenie Andolfiego zostało zablokowane, a chwilę później Somma po rzucie rożnym minimalnie chybił głową.
Już w doliczonym czasie gry blisko podwyższenia wyniku był Vari. Po szybkim kontrataku i zamieszaniu w polu karnym oddał strzał z ostrego kąta, trafiając w poprzeczkę.
Ostatecznie wynik nie uległ zmianie. Siena wygrała skromnie, ale w pełni zasłużenie, pokazując organizację w defensywie i dużą konsekwencję w grze. Zespół Vorii łapie wyraźny rytm, a kolejne zwycięstwo może okazać się kluczowe w walce o czołowe lokaty.
SKRÓT MECZU SIENA F.C. 1:0 FOLLONICA GAVORRANO