Siena stawia na ofensywny tercet. W piątek kolejny sparing ze Scandicci
Dobre wrażenie pozostawiła po sobie Siena podczas niedzielnego sparingu wewnętrznego, który z trybun ośrodka treningowego Bertoni oglądała liczna grupa kibiców. Choć zespół Gilla Voria wciąż znajduje się na etapie przygotowań, intensywna, około 70-minutowa gra pokazała już kilka interesujących rozwiązań. Szkoleniowiec rozsądnie rotował ustawieniami, testując w obu drużynach zarówno trzy-, jak i czteroosobową linię obrony oraz różne warianty ataku.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Na tym etapie przygotowań najważniejsze jest bowiem wypracowanie alternatyw. W przeciwieństwie do poprzedniego sezonu Siena nie ma być przywiązana do jednego, sztywnego systemu gry. Zespół ma nauczyć się funkcjonować elastycznie, tak aby w zależności od przebiegu spotkania i charakterystyki rywala potrafić zmieniać ustawienie oraz sposób gry.
– Kadrę zbudowaliśmy z myślą o elastycznym systemie gry. Dla mnie ustawienie to jedynie punkt wyjścia na początek meczu. Później wszystko jest dynamiczne i może się zmieniać. Najważniejsze jest odpowiednie wykorzystanie przestrzeni, a w zależności od przeciwnika możemy dostosowywać nasze ustawienie, by sprawić mu jak najwięcej problemów – mówił Gill Voria po niedzielnym treningu.
Te słowa dobrze oddają taktyczną filozofię, z jaką Siena przystąpi do nowego sezonu. Drużyna ma grać odważnie i ofensywnie, najczęściej z trzema zawodnikami odpowiedzialnymi za atak, ale jednocześnie zachować zdolność do płynnego dostosowywania się do sytuacji na boisku.
W tym kontekście należy rozpatrywać zestawienia ofensywne testowane podczas gry wewnętrznej. W jednej drużynie wystąpił potencjalnie najbardziej efektowny duet Simone Rossetti – Tommaso Andolfi, wspierany przez Niccolò Nardiego lub Piergiorgio Sabelliego. Po drugiej stronie trener sprawdzał lżejszy wariant z Mirco Liparim i Jacopo Ciofim, za którymi grali młody David Periccioli lub Alessandro Mastalli. Takie eksperymenty są niezwykle cenne na etapie budowania wzajemnego zrozumienia i przyswajania założeń taktycznych.
Podobnie wygląda sytuacja w defensywie, gdzie Siena ma być przygotowana zarówno do gry z trzema, jak i czterema obrońcami. Dużym atutem są wszechstronni zawodnicy, tacy jak Jacopo Cecconi i Enrico Zanoni, którzy potrafią występować nie tylko jako środkowi obrońcy, lecz także na bokach defensywy lub jako wahadłowi.
Kadra opiera się w dużej mierze na piłkarzach, którzy pozostali w klubie z poprzedniego sezonu. Dołączyło do nich trzech bardzo doświadczonych zawodników oraz kilku młodych graczy, których sztab szkoleniowy wciąż ocenia. Dzięki zachowaniu trzonu zespołu proces zgrywania przebiega znacznie szybciej niż w przypadku drużyn przechodzących gruntowną przebudowę. Prawdziwym sprawdzianem będą jednak dopiero mecze kontrolne z rywalami o podobnym poziomie sportowym, począwszy od piątkowego sparingu ze Scandicci.