Pojawiają się pierwsze nazwiska nowego Robur Sieny
Czy FramGroup wygrało? Tak, na to wygląda. Umowa z grupą koordynowaną przez byłego dyrektora generalnego Viterbese, Diego Forestiego, kiedy ormiańska rodzina i Giorgio Perinetti zdołali skontaktować się z Anną Durio w celu zaproponowania swojej kandydatury, była już bardzo zaawansowana. A teraz brakuje tylko ostatniego aktu przejęcia klubu: podpisu na umowach, które oficjalnie sfinalizują zmianę właściciela. Zaczynają pojawiać się pierwsze nazwiska, które mogą być częścią schematu organizacyjnego Robur Sieny.
Rola dyrektora generalnego oczywiście przypadłaby Diego Forestiemu: osoby zza biurka, której w Robur w ostatnich latach tak naprawdę nigdy nie było. Wiceprezydentem mógłby być rzymski prawnik Roberto Bongianni, który osobiście zajmował się negocjacjami. Z drugiej strony prezydentem mógłby być prezes jednej z firm biorących udział w operacji, nawet jeśli nie wyklucza się innego rozwiązania. Nowe władze powinny przynieść ze sobą również nowego dyrektora sportowego, nowego trenera i nowego kierownika sektora młodzieżowego.
Pałeczkę od Davide Vaira, który ma jeszcze roczny kontrakt i z którym trzeba będzie znaleźć porozumienie, powinien przejąć Massimo Tarantino, który w ostatnich latach pracował w sektorach młodzieżowych Bolognii i Romy. Jednak jeśli chodzi o rolę trenera, najgorętsze nazwiska to Antonio Calabro i Francesco Baldini. Pierwszego proponuje Foresti, a drugi cieszy się poparciem Tarantino.
W tym wszystkim jest jednak jeden pewnik: Alessandro Dal Canto, podobnie jak jego asystent Giuliano Lamma, nadal ma roczny, a także dość wysoki kontrakt. Oznacza to, aby drogi szkoleniowca i Bianconeri rozdzieliły się, trzeba będzie znaleźć porozumienie.
Na razie wszystko to tylko hipotezy, bo pierwszym krokiem jest złożenie popisów na umowie, która oficjalnie potwierdzi zmianę właściciela.