Odmieniona drużyna pod wodzą Vorii
Pięć meczów i pięć zwycięstw, trzynaście strzelonych bramek i tylko dwie stracone (jedna samobójcza i jeden rzut karny) oraz awans w tabeli, w który mało kto lub nikt wierzył. To, co osiągają Gill Voria i drużyna na boisku, nabiera kształtu małego wyczynu, zmiany tempa i wyników, które nie są dziełem przypadku.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Za tą serią sukcesów i dobrych występów stoi ogromna praca, rozpoczęta inteligentnie, "po cichu", która po zaangażowaniu wszystkich zawodników dała im możliwość odnalezienia siebie i dostarczyła nowych motywacji. Prawdziwym dziełem sztuki Gilla Vorii i jego sztabu (nie zapominajmy o tym) było właśnie to: udało im się pokazać, nie tylko słowami, ale też postawą i umiejętnościami, że otworzył się nowy rozdział, nowa historia, która wciąż jest długa do napisania, ale ma wszystkie przesłanki, by patrzeć w przyszłość sportową z dużym zaufaniem, w której każdy będzie wezwany do udziału, każdy według swoich możliwości.
Gill nie zrobił żadnej magii, po prostu sprowadził wszystkich na ziemię, a właściwie na boisko: jesteśmy piłkarzami, więc gramy w piłkę, jak potrafimy, bez mentalnych ograniczeń, z jedynym celem pokonać tych, którzy stoją przed nami.
W praktyce oznacza to nie tracić bramek i celować w bramkę przeciwnika, podstawowe zasady futbolu, które czasem zostają wypaczone przez próby wymyślenia czegoś nowego, czego nikt potem nie rozumie ani kibice, ani sami zawodnicy.
W piłce nożnej zdarza się wygrać lub przegrać, można grać lepiej lub gorzej, czasem można dostać "burę" od trenera za błąd, ale wszyscy zrozumieli, że grupa prowadząca drużynę ma trzy podstawowe cechy: zdolność do dyskusji, lojalność i szczerość.
To nie jest mało.