Najlepsze i najgorsze po meczu z Piacenzą
Najlepsze: Trzy ruchy na szachownicy. Pierwszy to świetna gra linia środka pomocy, która dobrze organizuje grę zespołu. Drugi to dobra gra skrzydeł, która biegała od prawej do lewej. Trzeci to optymalny stan fizyczny i psychiczny. Powoli brzydkie kaczątko z początku sezonu zamienia się w pięknego łabędzia.
Najgorsze: Końcówka mogła nie być tak nerwowa, gdyby zespół był bardziej skuteczny w kilku kontrach jakie miał. W końcówce naprawdę było gorąco pod bramką strzeżoną przez Continiego, który kilka razy uratował swój zespół od utraty zwycięstwa.