Linia Guerriego i przyszłość do zbudowania

Rozmiar tekstu: A A A

Odliczanie się rozpoczęło. Wczoraj po południu Siena wznowiła przygotowania przed wyjazdowym półfinałowym meczem play-offów z Prato. Jeśli już samo dotarcie do baraży było dla trenera Gilla Vorii i jego zawodników, niepokonanych od 13 spotkań, osiągnięciem po sezonie, który wydawał się stracony, to ich wygranie nadałoby jeszcze większy blask temu, co udało się osiągnąć. Play-offy w Serie D nie mają jednak wielkiej wartości. Zwycięstwo służyłoby jedynie zwiększeniu szans na ewentualny awans poprzez repasaże, który dziś wydaje się bardzo odległy. Podniosłoby jednak samoocenę i świadomość grupy, która rosła pod względem zgrania i jakości gry z meczu na mecz oraz jest gotowa rozpocząć nową drogę, zapowiadaną przez właścicieli jako bardziej ambitną.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

W przeciwieństwie do ubiegłego roku tym razem kadra nie zostanie rozmontowana. Wielu zawodników rozpoczęło sezon z wieloletnimi kontraktami, a jeszcze przed zakończeniem rozgrywek pojawiły się pierwsze przedłużenia umów. Kolejne mają nadejść w najbliższym czasie. To znak, że kierunek obrany przez dyrektora sportowego Simone Guerriego, w porozumieniu z właścicielami i oczywiście trenerem Gillem Vorią, który zasłużenie pozostanie na stanowisku także w przyszłym sezonie, opiera się na ciągłości. Rozpoczynanie nowej drogi z już sprawdzonym zespołem to konkretna przewaga.

Teraz jednak najważniejsze są play-offy. Robur chce je wygrać, lecz już na początku czeka go, przynajmniej na papierze, najtrudniejszy możliwy rywal. Prato, jeszcze przed startem sezonu uznawane za głównego konkurenta Grosseto, zapłaciło za opóźniony start i trudny początek rozgrywek. Jednak wraz z przyjściem Alessandro Dal Canto wszystko się zmieniło. Podobnie jak Siena, zespół stał się bohaterem imponującej pogoni i gdyby nie kara odjęcia dwóch punktów, zakończyłby sezon zasadniczy na drugim, a nie trzecim miejscu.

Liczby nie kłamią. Biancazzurri pozostają niepokonani od 1 lutego, kiedy przegrali 1:2 na boisku Follonica Gavorrano, natomiast na stadionie Lungobisenzio nie zaznali goryczy porażki od 11 stycznia, po meczu zakończonym wynikiem 1:2 z Camaiore. Ich domowy bilans to 13 zwycięstw, 2 remisy i 2 porażki. Jeśli Robur od przyjścia Gilla Vorii zanotował 9 zwycięstw i 4 remisy, to Prato może pochwalić się serią 12 kolejnych meczów bez porażki, w tym 7 zwycięstwami z rzędu w ostatnich kolejkach bez straty gola. Wszystko to przy wsparciu świetnej publiczności, która dodatkowo potęguje siłę, energię i entuzjazm zespołu.

Przed meczem trzeba będzie jeszcze ocenić stan Luki Tosiniego. Zawodnik z rocznika 2006 również wczoraj pracował indywidualnie, skupiając się na wzmocnieniu barku.

iconautor: MentiX

icon 06.05.2026

icon11:28

iconźródło: sport.quotidiano.net

iconfoto: siena.com.pl











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy