Komentarze pomeczowe: Niccolò Giannetti
Bohaterem spotkania z Camaiore został Niccolò Giannetti, który po wejściu z ławki rezerwowych całkowicie odmienił losy meczu. Napastnik wniósł do gry nową energię, wywalczył rzut karny na 2:2, a następnie dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, prowadząc swoją drużynę do cennego zwycięstwa. Po końcowym gwizdku podzielił się swoimi odczuciami na temat spotkania i swojej roli w tym odwróceniu wyniku.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
WYGRANA: "Jestem zadowolony, bo to był trudny mecz. Zaczęliśmy dobrze, cierpieliśmy w środkowej fazie, trzeba też oddać zasługi rywalowi, ale potem odwróciliśmy losy spotkania. To trzy bardzo ważne punkty w walce o jak najlepsze miejsce w play-offach".
DOPPIETTA: "W zeszłym roku też strzeliłem dwa gole w dniu, kiedy odbywał się festyn Valdimontone, więc może powinienem zawsze wtedy grać!".
MECZ: "Kontrolowaliśmy sytuację bez większych zagrożeń. Straciliśmy bramkę w sposób, którego można było uniknąć, mogliśmy popełnić faul na początku akcji kontrataku. Gol na 2:1 nas zaskoczył, to był mocny cios, ale dobrze wróciliśmy do gry. Rywale chyba opadli z sił".
PODSUMOWANIE: "Gdy pytasz mnie teraz, jestem zadowolony, tydzień temu mniej. Zawsze jestem do dyspozycji, granie mało albo wcale nie podoba się nikomu i byłby problem, gdyby komuś podobało się siedzenie na ławce".
KOMPLEMENTY OD VORII: "Miło słyszeć jego słowa. Z Gillem mam szczególną relację jeszcze od zeszłego roku, jestem bardziej doświadczony i kontaktowaliśmy się w momencie, gdy został powołany na trenera zespołu. Nie prosił mnie o rady, raczej o aktualny obraz sytuacji. Jestem bardzo szczery, nie mówię dużo, ale dobrze trenuję i zachowuję się profesjonalnie, tak budowałem swoją karierę. Wie, że może na mnie liczyć. To, co teraz robimy, to jego zasługa".