Komentarze pomeczowe: Marco Monteverde
Po zakończeniu spotkania w Altopascio, przegranego przez Siena FC 2:3 z Tau, na konferencji prasowej wypowiedział się również Marco Monteverde. Obrońca z rocznika 2006 przeanalizował mecz, który miał dwa różne oblicza – w pierwszej połowie Bianconeri zaprezentowali się poniżej oczekiwań, natomiast po przerwie zdołali wrócić do gry, zanim o porażce przesądziła sytuacja, po której padł decydujący gol na 3:2.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
SŁABSZA PIERWSZA POŁOWA
– Z pewnością w pierwszej połowie zaprezentowaliśmy się poniżej naszego poziomu. Udało nam się odrobić straty dzięki odpowiedniej determinacji, ale później jeden incydent przesądził o naszej porażce. Na szczęście już w niedzielę, w meczu z Montevarchi, będziemy mieli okazję, żeby się zrehabilitować.
GOL NA 3:2
– To był gol, którego mogliśmy uniknąć, ponieważ zaraz po wyrównaniu mecz był już pod naszą kontrolą. Taka jest jednak piłka nożna i przegraliśmy spotkanie, którego nie powinniśmy przegrać.
REAKCJA PO PRZERWIE
– Wynik 0:2 mocno wpłynął na przebieg meczu, ale na szczęście dobrze zareagowaliśmy po przerwie. Później sytuacja przy trzecim golu przesądziła o wyniku, na który, biorąc pod uwagę przebieg drugiej połowy, nie zasłużyliśmy.
RZUT WOLNY
– Ja również myślałem, że piłka po tym rzucie wolnym wpadła do bramki, ale dzisiaj tak się potoczyło. Miejmy nadzieję, że następnym razem będzie lepiej.
INDYWIDUALNY WYSTĘP
– Mój występ schodzi na dalszy plan. Nie powinniśmy patrzeć na indywidualne występy, ponieważ wynik ma duże znaczenie dla sytuacji w tabeli. Dlatego pozostaje niedosyt i rozczarowanie, ale, jak już powiedziałem, od niedzieli na pewno będziemy gotowi, żeby się zrehabilitować.