Komentarze pomeczowe: Lamberto Magrini

Rozmiar tekstu: A A A

ODROBIENIE STRATY: "Słyszałem nawet kilku doświadczonych chłopaków w szatni, że to nie było dane raz na zawsze. Ale nie miałem wątpliwości, obserwując zaangażowanie przez cały tydzień. Trzeba powiedzieć, że przechodzimy obecnie spadek formy pod względem fizycznym. Zawsze jest cierpienie, w tej lidze gra się do końca i nikt nie jest lepszy od drugiego".

TRÓJKA OBROŃCÓW: "Rondinella nie miała już nic do stracenia i zaczęła zagrywać długie piłki. Z Bianconem, Achym i Cavallarim jestem spokojniejszy. Obrona z trzema zawodnikami również w przeszłości zawsze przynosiła mi pozytywne rezultaty, gdy sprawy układały się dobrze".

LINIA POMOCY: "Lollo, Masini i Bianchi bardzo dobrze pracowali, zarówno w fazie ofensywnej, jak i defensywnej. Środkowa linia jest duszą drużyny, zarówno w kreowaniu akcji bramkowych, jak i w zabezpieczaniu obrony. Analizując mecz z Pontassieve, zobaczyłem, jak dobrze pracowali obrońcy i pomocnicy. Boisko nie pomaga, ani nam, ani przeciwnikom. Ale już takie są warunki, i musimy się z nimi mierzyć do końca."

MASINI: "Jestem zadowolony, ponieważ potrzebował odzyskać pewność siebie. Po kontuzjach kilku zawodników odczuwaliśmy trochę trudności z powrotem do dobrej kondycji psychiczno-fizycznej, to widzę także u Cavallariego. Zabrałem minuty Hagbe, ponieważ uważam Masiniego za ważnego zawodnika i chciałem go odzyskać. Dzięki temu golowi może odzyskać pewność siebie".

GALLIGANI: "Od Elii zawsze oczekuję czegoś więcej, dzisiaj strzelił gola i jestem zadowolony".

PRÓBY: "Nie, nie przeprowadziłem generalnych testów na przyszły rok. Jestem skoncentrowany w 100% na tym sezonie. Nie odpuszczam nawet na centymetr: wczoraj mógłbym siedzieć na kanapie i oglądać Serie A, ale zamiast tego pojechałem obejrzeć Colligianę w Foiano. Od dzisiejszego wieczoru zaczynam myśleć o Colligianie".

iconautor: MentiX

icon 25.02.2024

icon17:40

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: sienafootballclub.com











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy