Komentarze pomeczowe: Gill Voria

Rozmiar tekstu: A A A

Na konferencji prasowej po meczu Siena - Foligno głos zabrał trener Bianconeri, Gill Voria.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

MECZ: "Pierwsze 30. minut pokazało drużynę, jaką chciałbym widzieć. To była najlepsza gra od momentu mojego przybycia, mimo wielu błędów technicznych. Być może to trochę osłabiło naszą obronę; wiedziałem, że kluczowe jest, aby nie stracić gola na początku drugiej połowy, mówiłem o tym w szatni, tak samo jak wiedziałem, że rywale mogą próbować na dośrodkowania, bo Foligno ma dobrą budowę fizyczną, to kwestia cech. Zawsze gramy z trzema ofensywnymi zawodnikami, boczni obrońcy podłączają się do akcji, moje drużyny strzelają wiele goli, ale też czasem tracimy więcej".

STAŁE FRAGMENTY GRY: "Jeśli wyeliminujemy Contiego, Andolfiego i Cavallariego, nie mamy wysokich zawodników do wyskakiwania przy stałych fragmentach. Mamy jednak graczy, którzy powinni lepiej wykonywać rzuty wolne i rożne, z pewnością możemy to poprawić. Zanoni ma skręconą kostkę".

STRACONA PRZEWAGA: "Kiedy straciliśmy gola na 2:2, pomyślałem o Dal Canto i tym, co mówił w ostatnią niedzielę. Potem sytuacja potoczyła się inaczej, na nasze szczęście. Jesteśmy młodą drużyną i czasem to kosztuje. Nasza drużyna jest ofensywna, nie lubię defensywnych zmian; dziś nam się udało, bo kiedy przeciwnik odrabia straty, moglibyśmy też przegrać. Po 2:2 chłopcy jednak świetnie wzięli mecz z powrotem w swoje ręce".

MECZ Z FEZZANESE: "Myślę o tym codziennie. Tamten mecz przegraliśmy przez Lollo, Cavallariego i Biancona. Lollo wracał po trzech miesiącach, Cavallari doznał kontuzji, a Biancon był zawieszony. Skończyliśmy mecz mając tylko jednego nominalnego obrońcę. Gdybyśmy wygrali tamten mecz, mogłoby to coś zmienić dla mnie. Mieliśmy dużo pecha przeciwko drużynie spadkowiczów".

KIBICE: "Jedną z rzeczy, które chciałbym osiągnąć, jest przyciągnięcie większej liczby ludzi na stadion, niezależnie od tego, czy wygrywamy mistrzostwa: gwizdy powinny zamieniać się w brawa. Zdarzyło mi się to wielokrotnie w karierze: w 1999 roku dostawaliśmy mnóstwo gwizdów, ale rok później byliśmy niesieni triumfalnie. Powiedziałem chłopakom, aby nie przejmowali się gwizdami, zdarzają się wszędzie. Ważne jest, aby zamienić je w brawa".

WŁAŚCICIELE: "Dają o sobie znać, często mamy rozmowy online, są w Szwecji, więc ich obecność jest odczuwana inaczej. Byłoby lepiej dla wszystkich, gdyby ktoś fizycznie był obecny i mógł odpowiadać na pewne potrzeby; mam nadzieję, że sytuacja się poprawi".

iconautor: MentiX

icon 22.03.2026

icon17:33

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: sienafootballclub.com











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy