Komentarze pomeczowe: Gill Voria

Rozmiar tekstu: A A A

STRATA GOLA: "Zastanawiałem się, jaka będzie reakcja, gdy znajdziemy się w niekorzystnej sytuacji. Dziś nie zaczęliśmy dobrze, mieliśmy problemy z ustawieniem i wyjściami do pressingu, a naprzeciwko była drużyna o dobrej jakości technicznej. To była kwestia czasu i odpowiednich odległości między formacjami, udało mi się podciągnąć niektórych pomocników, zwłaszcza Rossiego, który grał zbyt nisko, i dzięki temu zdołaliśmy wrócić do meczu oraz przejąć jego inicjatywę".

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

GRA: "Piłka nożna jest prosta, jeśli drużyna interpretuje mecz w ten sam sposób. Jeśli nie jesteś zwarty w obu fazach, ofensywnej i defensywnej będziesz cierpieć z każdym rywalem. Nawet w tych kategoriach trafiają się dobrze zorganizowane zespoły, a gdy przestrzenie są ogromne, łatwo biegać bez efektu. Nad tymi elementami musimy jeszcze popracować".

NASTAWIENIE: "Nawet przy wyniku 3:1 nie przestaliśmy naciskać. Kiedy warunki są odpowiednie, żeby odwrócić losy meczu, trzeba je wykorzystać. To wymaga dużego wysiłku fizycznego, ale trenujemy właśnie po to, by sprostać takim wymaganiom. Mamy świetnego trenera przygotowania fizycznego, który dostosowuje metody pracy do tego, czego oczekuję od drużyny".

KADRA: "To nie ja wybierałem tych zawodników, ale zawsze powtarzałem, że to zespół o jakości odpowiedniej dla tej kategorii. Niezależnie od tego, kto ich sprowadził, staram się ustawiać ich na boisku tak, by mogli jak najlepiej wykorzystać swoje atuty".

ATAK: "Zdenerwowałem się między pierwszą a drugą połową, bo trzeba oddawać strzały na bramkę. Również dziś dwa czy trzy razy doszliśmy do skraju pola karnego i nie uderzyliśmy, a przecież zawsze może wydarzyć się wszystko. Gdy strzelamy, to zawsze jest dobrze, nawet jeśli piłka poleci na trybuny. To byłoby ważne dla Variego i Giannettiego, tak samo jak dla Andolfiego, gdyby strzelał gola w każdą niedzielę".

PRATO: "Pojedziemy tam z takim samym nastawieniem, z należnym szacunkiem dla każdego rywala. Nie możemy z góry niczego sobie odbierać, jeśli na koniec meczu przeciwnik okaże się lepszy, podamy mu rękę. Każdy, kto wychodzi na boisko, musi wierzyć, że może wygrać. Trudno gra się sparingi, ale nad tym pracujemy".

TABELA: "Jeszcze na nią nie patrzyłem. Nie mogę mieć poczucia niedosytu, bo odkąd przyszedłem, nic nie poszło nie tak. Mogę opierać się na tym, co pokazaliśmy w tych meczach. Bywam wobec siebie bardzo krytyczny i chciałbym więcej, ale na ten moment nie mam powodów do żalu".

iconautor: MentiX

icon 01.03.2026

icon18:02

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: gazzettadisiena.it











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy