Komentarze pomeczowe: Gianni Barbera
GOL: "Zobaczyłem, że Zanoni był sam i zagrywał w pole karne, więc wbiegłem w przestrzeń i zamknąłem oczy, bo gra głową nie jest moją najmocniejszą stroną. Cieszę się, że zdobyłem bramkę. Nie sprawdzałem wyników, ale wciąż jesteśmy w strefie barażowej i to nas cieszy".
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
STRATA GOLA: "Kontynuowaliśmy grę i dobrze, że potrafiliśmy zachować spokój oraz pewność w rozegraniu. Wyrównaliśmy także przy współudziale ich bramkarza, ale myślę, że poradzilibyśmy sobie nawet bez jego błędu".
MECZ: "Był moment, w którym trochę złapaliśmy oddech, ale oni nie stworzyli sobie wielu klarownych sytuacji. Na początku długo utrzymywali się przy piłce, musieliśmy zrozumieć odpowiednie odległości między formacjami, jednak ogólnie występ był pozytywny zarówno w defensywie, jak i w ataku".
ROLA: "Zawsze staram się dawać coś od siebie niezależnie od pozycji na boisku, łączyć odbiór z budowaniem akcji. Dziś grałem jako mezzala, ale występowałem na tej pozycji także w drużynach młodzieżowych i czułem się na niej dobrze".
RELACJA Z VORIĄ: "Trener prowadził mnie już w młodzieżowych zespołach Sieny, wiem, że daje szansę każdemu. Starałem się dawać z siebie maksimum i cieszę się, że gram trzeci mecz z rzędu".
ATAK: "Nie wiem, z czego to wynika. Być może trener daje ofensywnym zawodnikom większą swobodę, a przy charakterystyce naszych napastników może to na pewno pomóc".
NIEDOSYT: "Z pewnością jest. W wielu meczach zdobyliśmy mniej, niż wynikało to z naszej gry, jak choćby z Prato, Seravezzą czy Tau w pierwszej kolejce. Mogliśmy być bliżej czołówki, ale przeszłość to przeszłość i musimy patrzeć tylko przed siebie".