Jedna jaskółka wiosny nie czyni...

Rozmiar tekstu: A A A

Wydawało się, że zwycięstwo w derbach z Pisą będzie światłem w tunelu do lepszej przyszłości, ale nic z tego. W niedzielne popołudnie, Siena uległa 0:2 na własnym boisku Pro Vercelli. Bianconeri rozgrywali dobre spotkanie, ale nie potrafili wykorzystać stworzonych okazji, z czym problemów nie mieli goście i chociaż mieli ich mnie, to byli bardziej skuteczni i wyrachowani pod bramką.

SIENA-PRO VERCELLI 0-2

SIENA (3-4-1-2) Contini; Romagnoli (69' Fabbro), Russo (60' Guberti), Rossi; Brumat, Gerli, Vassallo (72' Cristiani), Zanon; Aramu (60' D'Ambrosio); Gliozzi, Cianci (46' Di Livio).

Ławka rezerwowych: Cefariello, Nardi, De Santis, Arrigoni, Sbrissa, Imperiale.

Trener: Mignani.

PRO VERCELLI (3-5-2): Nobile; Berra, Tedeschi, Crescenzi; Azzi (80' Gatto L.), Bellemo, Germano, Schiavon (69' Morra), Azzi; Gerbi (61' De Marino), Comi (69' Sangiorgi).

Ławka rezerwowych: Moschin, Gatto M., Milesi, Mal, Grillo P., Grillo A., Iezzi, Foglia.

Trener: Grieco.

Arbiter: Cascone di Nocera

Asystenci: Della Croce-Colinucci

Bramki: 47' Germano (PV), 86' sam. Brumat (PV)

Żółte kartki: Contini (S), Bellemo, Mammarella (PV)

iconautor: MentiX

icon 11.11.2018

icon18:27

iconźródło: własne

iconfoto:











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy