Entuzjazm i beztroska. To są składniki sukcesu.

Rozmiar tekstu: A A A

Słowo beztroska od kilku tygodni odbija się echem w wypowiedziach piłkarzy Bianconeri. A właściwie: entuzjazm i beztroska. Odkąd Gill Voria przejął stery drużyny, ta znów zaczęła wygrywać, trzy razy z rzędu: z Terranuovą Traianą (zwycięstwo kluczowe z punktu widzenia tabeli), Follonicą Gavorrano i Cannarą. Dziewięć punktów pozwoliło Bianconeri zbliżyć się do piątego miejsca, przywrócić spokój w klubie oraz podejść do dwóch najbliższych spotkań z wiarą i optymizmem.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

Przed Robur, przed przerwą w rozgrywkach związaną z Torneo di Viareggio, dwa mecze domowe: z Sansepolcro i Ghiviborgo. To "dublet", który może wynieść drużynę wyżej w tabeli i stać się trampoliną przed intensywnym okresem po przerwie. Od połowy marca kalendarz postawi bowiem Robur naprzeciwko Prato, Foligno, San Donato Tavarnelle, Grosseto i Seravezza Pozzi. To faza, w której rozstrzygną się losy zespołu Gilla Vorii.

Pozytywne jest to, że w tej chwili Siena ma się dobrze, zarówno mentalnie, jak i fizycznie. Forma jest dobra i, odpukać, trener nie musi mierzyć się z absencjami. Niccolò Giannetti, nieobecny w kadrze na mecz z Cannarą, wrócił już do treningów z drużyną i w niedzielę na Artemio Franchi powinien być do dyspozycji. Nie będzie też zawieszonych zawodników, a Michele Somma, zagrożony pauzą od początku listopada, wciąż "stoicko" unika żółtej kartki, która oznaczałaby dyskwalifikację.

Kadra środkowych obrońców, którymi dysponuje Gill Voria, po przejściu na czwórkę w defensywie na Alberto Spoletini jest liczna i jakościowa. Ostatni nabytek, Paolo Schettini, stopniowo wkomponowuje się w mechanizmy zespołu i w Umbrii zaliczył swój debiut w koszulce Bianconeri. Daniele Cavallari, który po miesiącach spędzonych w cieniu wrócił do wyjściowego składu, udowodnił, że jest pewnym punktem drużyny.

Gill Voria mocno wierzy w młodzież: jeśli w ostatnim meczu zabłysnął Federico Calamai, wkrótce o ile pozwolą na to okoliczności mogą zadebiutować kolejni zawodnicy, których trener obserwował w rozwoju, jak Santiago Rogani czy Matteo Ronchi.

iconautor: MentiX

icon 19.02.2026

icon18:37

iconźródło: lanazione.it

iconfoto: lanazione.it











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy