Dobra robota Gill i drużyna, cel w postaci play-off jest już blisko, ale czy klub jest na to gotowy?
Wczorajszy remis, wyrwany w samej końcówce, ale w pełni zasłużony, potwierdził wyraźną zmianę tempa, jaka nastąpiła wraz z przyjściem Gilla Vorii. Sześć kolejnych meczów bez porażki, pięć zwycięstw i remis w Prato, to bezpośredni efekt objęcia przez niego ławki trenerskiej Sieny.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Warto jednak podkreślić, że przełom nie nastąpił w wyniku przemyślanej decyzji władz klubu w porozumieniu z dyrektorem sportowym, lecz dopiero po rezygnacji Tommaso Bellazziniego, złożonej po protestach kibiców z 24 stycznia. Klub w oficjalnym komunikacie natychmiast potępił te protesty i próbował przekonać trenera do wycofania dymisji. Co by się stało, gdyby jednak ją wycofał?
Wszystkie zasługi za obecne wyniki należą się Gillowi Vorii i drużynie, ale także około dwudziestu kibicom, którzy w ośrodku treningowym Bertoni dali impuls, którego wcześniej zabrakło ze strony klubu.
Mimo ostatnich ważnych rezultatów, które przywracają godność temu sezonowi, końcowy wynik pozostaje nieznany. Celem jest awans do play-off, czego nie udało się osiągnąć w poprzednim sezonie. Sam udział w play-off ma jednak sens tylko wtedy, gdy klub będzie w stanie złożyć wniosek o ewentualny repasaż, jeśli nadarzy się taka okazja. W przeciwnym razie będzie można mówić jedynie o poprawie pozycji w tabeli.
W tym tygodniu szwedzcy właściciele pojawią się w Sienie i oczekuje się informacji, które mogłyby przywrócić nadzieję kibicom, zarówno w kwestii ewentualnego awansu, jak i przyszłości klubu. Tymczasem wielu fanów wydaje się coraz bardziej pogodzonych z przeciętnością na tym poziomie rozgrywek.