Andolfi: Kocham barwy sieneńskiej prowincji

Rozmiar tekstu: A A A

Jego przyjście odmieniło oblicze Sieny. Długie podania, które wcześniej były rzadko stosowane i mało skuteczne, zaczęły mieć sens po grudniowym transferze Tommaso Andolfiego, który zastąpił Matteo Menghiego.

Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!

"Chętnie przyjąłem propozycję przejścia do Sieny, choć kiedy przychodziłem, był to trudny moment i trochę mnie to martwiło." - mówi napastnik z Livorno, autor 6 goli w 14 meczach, który nie odczuwa presji gry w koszulce Bianconeri. "Zawsze byłem raczej spokojny. Kibice, zarówno w dobrym, jak i złym znaczeniu, sprawiają, że czujesz, że żyjesz jako piłkarz".

Tommaso Andolfi opowiedział na oficjalnej stronie klubu o swoich początkach, pasji do podróży, tym, co najbardziej zachwyciło go w Sienie, oraz o tym, że piłka nożna nie była jego pierwszą miłością.

"Trenowałem judo od trzeciego roku życia, a piłkę od szóstego. Łączyłem oba sporty do czternastego roku życia, kiedy zrezygnowałem z judo, po przejściu z poziomu regionalnego, który wygrałem, na krajowy. Być może byłem nawet lepszy w judo, ale ze względu na brak czasu nie mogłem uprawiać obu dyscyplin na wysokim poziomie, więc wybrałem piłkę, bo to była moja największa pasja. Czasem jednak mam ochotę wrócić na matę, te ruchy zostają w człowieku. Czy pomogło mi to w piłce? Zdecydowanie tak, od sposobu upadania po walkę fizyczną z rywalem. Judo to sport o silnych wartościach i dyscyplinie, które zostają na całe życie".

Urodzony i wychowany piłkarsko w Livorno, w wieku 10 lat trafił do Viareggio, a następnie spędził trzy lata w Pontederze.

"Nie byłem wtedy jeszcze rozwinięty fizycznie, byłem najniższy ze wszystkich. Urosłem dopiero w wieku 15-16 lat, ale potem musiałem się na nowo przyzwyczaić, bo szybki wzrost powoduje brak koordynacji. Wróciłem do Livorno, grałem w Pro Livorno Sorgenti, potem w Picchi i zadebiutowałem w Promozione w wieku 17 lat. Rok później trafiłem do juniorskiej drużyny regionalnej, bo była większa szansa na grę w pierwszym zespole. Miałem trochę szczęścia, napastnik z pierwszego składu zerwał więzadła i grałem cały sezon. Miałem 18-19 lat i strzeliłem około 10-11 goli".

Następnie grał w Eccellenza w Cascina, a potem nadszedł okres pandemii COVID-19, która zakłóciła rozgrywki. Po wznowieniu sezonu powstała mini-liga, jego drużyna Perignano dotarła do play-off, ale przegrała finał.

"Zespół, który nas pokonał, zaprosił mnie do siebie, ale przez niedosyt zdecydowałem się nie iść do Serie D i zostałem w Perignano, żeby spróbować wygrać ligę rok później. Wtedy jednak do rozgrywek wróciło Livorno po bankructwie i to oni zdobyli mistrzostwo".

Tommaso Andolfi grał później w Cuoiopelli i Tau. W grudniu 2024 roku doznał jednak poważnej kontuzji, po zderzeniu głową w meczu stracił przytomność, a przy upadku złamał kość strzałkową. Kontuzja oznaczała kilka miesięcy przerwy i trudny powrót.

"W kolejnym sezonie wszystko zaczęło iść lepiej – strzeliłem 12 goli i miałem 4 asysty. Czułem, że w końcu wróciłem do formy".

Po epizodzie w Pontederze trafił do Sieny.

"To piękne miasto, ale najbardziej zachwycają mnie kolory toskańskiej prowincji. I jeszcze widok Torre i katedry, gdziekolwiek jesteś w okolicy, zawsze widzisz je z daleka. To naprawdę fascynujące".

Napastnik pasjonuje się podróżami ("Jest nas czterech znajomych i co roku ktoś inny organizuje wyjazd, tego lata moja kolej, wybrałem Armenię"), chodzi na grzyby z Francesco Nocciolim (byłym kolegą z Tau i towarzyszem podróży do Bułgarii), a po ukończeniu licencjatu z fizyki w Pizie kontynuuje studia magisterskie z astrofizyki.

"Licencjat zrobiłem w terminie, pomógł mi trochę COVID, bo wtedy rozgrywki były wstrzymywane. Teraz na magisterce idę trochę wolniej, bo więcej czasu poświęcam piłce. Wkrótce jednak zacznę pisać pracę dyplomową".

iconautor: MentiX

icon 09.04.2026

icon12:59

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: Siena FC











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy